sobota, 30 marca 2013

Życzenia Wielkanocne

 Z wielkanocnymi życzeniami 
Bracia Postulanci




Wielki Post - końcówka

19 marca, w uroczystość św. Józefa wybraliśmy się z bratem Janem do Głuszycy, gdzie zwiedzaliśmy pohitlerowskie tunele wydrążone w Górach Sowich zwane Podziemnym Miastem Osówką. Naturalnie dzielni, mężni i szlachetni postulanci wybrali tzw. ekstremalną wersję wycieczki dzięki czemu mogliśmy popływać w podziemiach łodzią desantową, pohuśtać się na moście linowym oraz poskakać po deskach stanowiących jedyne suche przejście nad zalanym tunelem. Po tej ciekawej lekcji historii i... kinematografii (odwiedźcie to miejsce, aby dowiedzieć się dlaczego) brat Jan zaprosił nas na obiad. Po powrocie do Kłodzka załapaliśmy się jeszcze na godzinę przechadzki. Ach, czemuż tak rzadko zdarzają się podobne uroczystości…

 21 marca, w pierwszy Dzień Wiosny (tzw. dzień wagarowicza) odwiedził nas z gościnnym wykładem ojciec prowincjał Alan Brzyski. Nikomu na szczęście nie przyszło do głowy, aby „urwać” się z tego wykładu, bo  też nie było ku temu powodów. Ojciec Alan wygłosił dla nas ciekawą prelekcję o duchowości franciszkańskiej oraz współczesnych strukturach Zakonu Braci Mniejszych.

 26 marca, wewtorek, rozpoczęła się przerwa wielkanocna, na którą udaliśmy się w rodzinne strony. Urlop ten potrwa do środy w Oktawie Wielkanocnej, czyli do 3 kwietnia.

niedziela, 17 marca 2013

Wielki Post - część 3

W niedzielne popołudnie (10 marca) bracia Artur, Damian i Łukasz wyruszyli do Kadłuba (koło Strzelec Opolskich), aby tam pomagać ojcu Oskarowi (z Borek Wielkich) w przeprowadzeniu rekolekcji dla chłopaków z tamtejszego Domu Pomocy Społecznej. Po trzydniowym pobycie w ośrodku bracia wrócili z pewnością ubogaceni duchowo, a także z bagażem doświadczeń związanych z pracą apostolską.

14 marca Damian, Marcin, Andrzej, Tomek i Patryk wraz z o.Mirosławem udali się do Miejskiego Ośrodka Socjoterapeutycznego w Kłodzku, gdzie pomagali przeprowadzić dzień skupienia dla tamtejszej młodzieży. Nasza rola polegała na przygotowaniu osób chętnych do sakramentu pokuty poprzez pochylenie się nad fragmentem Ewangelii opowiadającym o synu marnotrawnym. Po konferencji "na dobry początek" odbyła się praca w grupach, w trakcie której opowiadaliśmy uczestnikom o tym, jak dobrze odbyć spowiedź świętą. Następnie w jednej z sal ojciec Mirosław czekał na chętnych pragnących przyjść sakrament pokuty. Na zakończenie w miejscowej stołówce odbyła się Msza Święta.

17 marca to wspomnienie św. Patryka patrona Irlandii, a zarazem imieniny naszego Patryka, postulanta. W związku z tym nie mogło zabraknąć imieninowych życzeń, a przede wszystkim wystawki. Wieczorem zaś w związku z tym świętem odbyła się obowiązkowa rekreacja, na którą bracia bardziej zaznajomieni z tajnikami kuchni przygotowali kiełbaski podsmażane z cebulką oraz budyń (specyficzne połączenie :). 


Owce dla "Owcy".
Paprotki dla "postulanckiego kwiatkowego".
materac na cześć "pośniadaniowych" drzemek :)

niedziela, 3 marca 2013

Wielki Post - część 2


Trwający od 16 lutego remont pokoju ojca Augustyna zakończył się we wtorek (19.02), tuż przed powrotem magistra z rekolekcji. Lokator był zachwycony nowym, niesztampowym designem pokoju. Jednak już inni mieszkańcy klasztoru uważają, że dobraliśmy zbyt odważny kolor ścian, co nie miało dotąd miejsca w tym pokoju. Ponadto zamontowaliśmy ojcu magistrowi nową półkę, pomysłu Marcina, która zdaniem autora podkreśla dostojeństwo urzędu magistra.


Próbka kolorów, jakie wykorzystaliśmy w pokoju magistra

W czwartek, 21 lutego, swoje imieniny obchodził brat Damian, furtianin, któremu z tej okazji przygotowaliśmy specjalną wystawkę oraz złożyliśmy imieninowe życzenia. Ponadto uczestniczyliśmy w uroczystej mszy świętej o godzinie 9.00 sprawowanej w jego intencji.
     Dla postulatu był to jednak podwójnie świąteczny dzień, gdyż imieniny obchodził również Damian – postulant, o którym wspomniał na mszy ojciec proboszcz, jako o „naszym Damianie” (w odróżnieniu od brata Damiana). Wystawka dla tego solenizanta nawiązywała treścią do jego zainteresowań sportowych. Wieczorem odbyła się oczywiście uroczysta rekreacja.


Wystawka dla brata Damiana - furtianina


 Wystawka dla "naszego Damiana"

Niedługo potem, bo już 26 lutego (w następny wtorek) swoje imieniny obchodził ojciec proboszcz. Była oczywiście stworzona z rozmachem wystawka i życzenia. Z tej okazji do naszego klasztoru zjechał się tłum gości z rozmaitych klasztorów naszej prowincji. Zaś uroczystą mszę wieczorną koncelebrowali zarówno kapłani zakonni, jak i diecezjalni z naszego dekanatu. Dzień zakończył się uroczystą obiado – kolacją, w której uczestniczyli wszyscy przybyli tego dnia goście.


Misyjna wystawka dla ojca Mirosława, naszego proboszcza

Od 26 do 28 lutego w naszym klasztorze gościł ojciec Borys Soiński, franciszkanin z prowincji św. Franciszka z Asyżu (tzw. prowincja poznańska). Przyjechał aby przeprowadzić wśród postulantów testy psychologiczne oraz, aby odbyć z nami indywidualne rozmowy. Skończywszy swoje badania koncelebrował wraz z o. Augustynem mszę święta w naszej kaplicy w czwartkowy wieczór.


Ojciec Borys (zdjęcie za http://franciszkanie.net)

Od dziś (3 marca) do środy (6 marca) w naszej parafii trwają rekolekcje wielkopostne prowadzone przez ojca Jarosława Zatokę. W tych dniach będziemy uczestniczyć w wieczornej mszy świętej, na której ojciec rekolekcjonista głosić będzie swoje nauki. W związku z tym, śpimy o pół godziny dłużej!


Ojciec Jarosław (zdjęcie za www.antoni.w-w.pl)

niedziela, 17 lutego 2013

Wielki Post - początek

W związku z Wielkim Postem, postanowiliśmy w ramach rozmaitych, podejmowanych wyrzeczeń ograniczyć sobie również czas użytkowania internetu. W związku z tym wpisy do Wielkanocy będą ukazywać się, co około dwa tygodnie w formie krótkie sprawozdania dotyczącego kilkunastu minionych dni. Podobnie jak widać to poniżej.

12/13 lutego 2013
Nocą w Częstochowie odbyło się czuwanie modlitewne, dla formacji początkowej Franciszkanów Prowincji św. Jadwigi. W drodze na czuwanie zahaczyliśmy o Nysę, gdzie odbyły się wykłady z franciszkanizmu oraz, gdzie podziwialiśmy największy dom naszej prowincji. Następnie dotarliśmy do Borek Wielkich, skąd po zjedzeniu kolacji, wraz z nowicjuszami wyruszyliśmy do Częstochowy. Niestety złe warunki pogodowe (śnieżyca) uniemożliwiły dotarcie na miejsce klerykom, którzy z tego powodu czuwanie odbyli u siebie, we Wrocławiu. Postulanci zaś, wraz z nowicjuszami pod opieka ojców Augustyna i Ezechiela czuwali do późnych godzin nocnych u stóp Matki Bożej Częstochowskiej. Czuwanie zakończyło się Mszą Świętą z obrzędem posypania głów popiołem. Do Kłodzka wróciliśmy po 5.00 nad ranem.


Postulat i nowicjat u celu.
Klerykat łączy się duchowo z Wrocławia.


Nie Jelenia Góra. Nie Zielona Góra.
To Jasna Góra!


Częstochowska Pani, bądź zawsze z nami.


Ojciec Augustyn - konferencja.


Nowicjusze.


Ojciec Ezechiel - kazanie.


Msza Święta (na pierwszym planie Artur).


16 lutego 2013
Rozpoczął się remont pokoju magistra. cały postulat został zaangażowany w to szlachetne dzieło. Co ciekawe, ojciec Augustyn ufając nam bezgranicznie wyjechał dziś (w niedzielę) na rekolekcje i pozwolił nam samodzielnie zatroszczyć się o design swojego mieszkania. Oj, będzie się działo...

sobota, 9 lutego 2013

Śluby wieczyste

Dzień dzisiejszy jest szczególnym dla naszej prowincji. Bo oto grono profesów wieczystych powiększyło się o trzech braci: Leona, Lotara i Tyberiusza. Uroczysta profesja miała miejsce na Górze św. Anny, a odebrał ją Minister Prowincjalny, o. Alan Brzyski.W drodze na te uroczystość zatrzymaliśmy się w rodzinnej Gostomi Marcina, gdzie ugościli nas jego rodzice poranną kawą, a na odchodne podarowali nam domową babkę. Msza Święta z obrzędem profesji wieczystej miała miejsce o godz. 11.00. Przybyli na nią licznie współbracia neoprofesów  z całej prowincji, a także osoby świeckie. Po ceremonii goście zostali zaproszeni do Domu Pielgrzyma na obiad oraz kafej i kołocz. 

I my tam byliśmy, jedliśmy i kawę piliśmy, lecz zdjęcia żadnego nie zrobiliśmy.

W drodze powrotnej wstąpiliśmy do sanktuarium św. Józefa w Prudniku, gdzie spotkaliśmy ojców Wita, Faustyna i Waldemara, którzy z nieobecnymi o. Edwardem i br. Emilianem tworzą bardzo pogodną, a zarazem charyzmatyczną wspólnotę.

[gdy w sieci pojawią się zdjęcia ze ślubów, umieścimy tutaj link]



Pozdrawiamy rodzinę Marcina, zwłaszcza jego mamę, która upiekła coś tak dobrego :)

piątek, 8 lutego 2013

Przeprowadzki - druga tura

Planowo przeprowadzki miały odbyć się w przyszły poniedziałek, ale dzięki błyskotliwym ideom jednostek, które zostały zaaprobowane w wyniku demokratycznego głosowania, już dziś zmieniliśmy pokoje. Wszystko to, aby umacniać się w duchu ubóstwa i braku przywiązania  do rzeczy doczesnych. Jednak jak widać na poniższych zdjęciach, rzeczy doczesne mocno przywiązują się do nas.



Tomek


Patryk


Artur


Marcin


Andrzej


Damian


Łukasz

Kiedy już z trudem spakowaliśmy nasze rzeczy i uprzątnęliśmy pokoje, nasz ojciec Mao-ister Przewielebny Augus-Tsen z gospodarską wizytą odwiedził puste pomieszczenia i fachowo ocenił poziom ich czystości.



Wodzu żyj nam wiecznie!

Po zatwierdzeniu takiego stanu rzeczy przystąpiliśmy do losowana pokoi. Obraliśmy system quasi-pucharowy: z jednego koszyka (kufla?) losowany był konkretny pokój, a z drugiego jego przyszły lokator. Skutkiem tak objawionej woli Bożej nie można było się odwołać. Odtąd każdy z nas ma jednoosobowy pokój, część z łazienkami, a część bez.


Rozkład pokoi i prezentacja poszczególnych opcji.


Losowanie



 Entuzjastyczna reakcja na wybór pokoju bez łazienki.

A tak prezentuje się ostateczny wynik (wg starszeństwa):
1) Tomek: jako jedyny został w dotychczasowym pokoju, średni, z własnym prysznicem i niską "temperaturą pokojową".
2) Artur: przytulny, mały pokój, w centrum (blisko do wyjścia, dzwonka, salki komputerowej, tablicy ogłoszeń), własna, duża łazienka z wanną, klimat tropikalny.
3) Marcin: od niedzielnego wieczoru seniorat; tzw. biuro, czyli dotychczasowa klasa, a chwilami nawet salka rekreacyjna. Po przeprowadzce pozbawiona jakichkolwiek dotychczasowych cech stylowych. Klimat umiarkowany. Brak własnej łazienki rekompensuje szczególna bliskość do tzw. łazienki publicznej.
4) Damian: jeden z dwóch gigantów, ale bez łazienki. W dodatku łazienka publiczna jest daleko. Dwa okna, a wiec zimno, jak na biegunie. Przynajmniej w zestawie w pokoju pozostał czajnik. Po przeprowadzce pokój umeblowany a'la gwardianat.
5) Patryk: duży pokój z łazienką (a w niej wanna). Ogromne przestrzenie pozwalające na dowolny design wnętrza okupione są arktycznym klimatem (dwa okna wypuszczają wystarczająco dużo ciepła).
6) Łukasz: pokój "na rogu", dokładnie na rogu klasztoru, czyli dwie ściany zewnętrzne. Na szczęście jest tak mały, że zamontowane tam dwa grzejniki jakimś cudem utrzymują umiarkowany klimat kontynentalny. Pokój  przed losowaniem bardzo pożądany, po przeprowadzce nie wzbudza już takich emocji.
7) Andrzej: jedyny pokój po przeciwnej stronie korytarza z depresyjnym widokiem na ścianę refektarza. W zamian ma własna łazienkę z prysznicem. Średnie rozmiary pozwalają pomimo braku słońca utrzymać przyzwoitą temperaturę.

czwartek, 7 lutego 2013

Imieniny o. Ryszarda

Aby uczcić imieniny ojca Ryszarda, honorowego mieszkańca postulatu i sąsiada ojca Augustyna zarazem, zerwaliśmy się o 3:00 w nocy i przygotowaliśmy okazjonalną wystawkę przed drzwiami solenizanta. Składał się na nią mały Afroamerykanin (bo nie wypada pisać murzynek), do niedawna stojący w szopce, który przychodzi do o. Ryszarda ze szkatuła pełna datków, tak potrzebnych naszemu ekonomowi prowincjalnemu, który dba o budżet wszystkich naszych domów. Ponadto drzwi pokoju zostały zalepione folią, za która nasypaliśmy skrawki papieru, który i tak w ogromnych ilościach przewija się przez ręce solenizanta. Nie mieliśmy okazji zobaczyć reakcji tak obdarowanego ojca Ryszarda, aczkolwiek przy śniadaniu z uśmiechem na twarzy poprosił nas o uporanie się z leżącymi tu i ówdzie kawałkami papieru.
Imieniny pokryły się z tłustym czwartkiem. Pierwszego pączka tego dnia zjedliśmy w towarzystwie zimowiska, które stacjonowało w budynku duszpasterskim(pobożna młodzież z Wrocławia, która przybyła na prowincję złapać oddech i pomodlić się). Następnie odbył się uroczysty obiad, na który przybyli goście z całej prowincji (m.in. Nysa, Zieleniec, Wrocław, Góra św. Anny). Szczególnym gościem był Minister Prowincjalny, czyli o. Alan, którego zaprosiliśmy po obiedzie do naszej salki (nie zdajecie sobie sprawy, jak szybko można zmywać po posiłku, mając spotkać się za chwilę z tak dostojnym gościem). Później zajrzał jeszcze do nas o. Jozue - definitor, który zachwycił wnętrzem salki i już zapowiedział remont w Wrocławiu (oczywiście, kiedy odbędziemy już postulat i nowicjat). Zaś miłosierny o. Augustyn wydłużył nam przechadzkę do 16:30. Jak dobrze, że czasami zdarzają się takie uroczystości :)



Konstruowanie przestrzeni zadaniowej.








Aplikacja papieru.
  

Intensywna aplikacja papieru.


Montaż świetlnej iluminacji.


Murzynek, zwany Afroamerykaninem.


Skutki zbyt kreatywnych wystawek.