piątek, 27 lutego 2015

Któż Jak Bóg

W naszym mieście mieliśmy zaszczyt i łaskę gościć figurę św Michała Archanioła - księcia wojska anielskiego, która jest kopią figury z groty objawień na górze Gargano we Włoszech. Imię Św Michała znaczy Któż Jak Bóg - wyraża ono podziw i uwielbienie Boga, którego chwały bronił św. Michał po buncie szatana. Archanioł jest czczony jako zwycięzca diabła i stróż Kościoła. Trzydniowej peregrynacji figury przewodniczyli księża Michalici w sposób szczególny szerzący cześć św Michała, którzy zapoznali nas z objawieniami w grocie i samym Patronem.

Wieczorem udaliśmy się z o. Augustynem do kościoła Klarysek, aby uczestniczyć w powitalnej Mszy Świętej. Figura Michała przyjechała w specjalnym samochodzie - kaplicy i w procesji została wniesiona do kościoła. Po Mszy Św. i kolacji (dziękujemy klaryskom za gościnę) mieliśmy jeszcze czas na indywidualną modlitwę (w programie był między innymi różaniec z aniołami, koronka do chórów anielskich i godzinki ku czci św Michała).
Na drugi dzień [już z o. Mateuszem na czele] z powodu dwóch Mszy podzieliliśmy się na dwie grupy - dwóch z nas poszło na poranną Mszę Św, a pozostali na wieczorną, która była Mszą o uzdrowienie za wstawiennictwem Archanioła.
W ostatnim najbardziej uroczystym dniu na wieczorną Eucharystię przybył Ks. Biskup Ignacy Dec, który pożegnał figurę Michała teraz udającą się do Wrocławia. Ten czas peregrynacji był dla nas łaską pogłębienia relacji z tym potężnym orędownikiem i oddania się w Jego opiekę.
Ruszamy w procesji na zewnątrz, żeby uroczyście przywitać figurę

Która po chwili przyjechała w samochodzie- kaplicy

I ponownie ruszamy w orszaku, tym razem do kościoła.

Michał jest już w świątyni

Trzydniowe Dni Łaski prowadzili księża Michalici

A my zajmowaliśmy się służbą przy ołtarzu
Figura Św Michała Archanioła

Niektórzy z nas uczestniczyli we Mszy Św. o uzdrowienie

Na trzeci dzień wieczorem odbyła się pożegnalna Msza. Św...

Której przewodniczył Ks. Biskup Ignacy 

Po Mszy figura odjechała na kolejne odwiedziny
Zdjęcia prezentujące figurę TUTAJ 

sobota, 21 lutego 2015

Pożegnanie Ojca Szymona

Dnia 13 lutego 2015 r. zmarł w klasztorze we Wrocławiu-Karłowicach w wieku 75 lat o. Szymon Albert Wotzka. W ostatnich latach życia przebywał w karłowickim klasztorze, pełniąc posługę spowiednika kleryków i juniorystów. Kilka dni przed śmiercią obchodził jubileusz 35 lat święceń kapłańskich.

O. Szymon Wotzka
Szczegółowy biogram na stronie Prowincji

W sobotę 21 lutego pojechaliśmy do Wrocławia, żeby uczestniczyć w pożegnaniu naszego zmarłego współbrata. Jako że do Wrocławia był kawałek drogi, mieliśmy czas na odmówienie koronki franciszkańskiej i intencji O. Szymona. Gdy dotarliśmy na miejsce i przywitaliśmy się z braćmi klerykami oraz dobrze nam znanym ich magistrem O. Jozuem. Następnie udaliśmy się do kościoła, gdzie wzięliśmy udział we Mszy św, na której zebrało się wielu współbraci z klasztorów z całej Prowincji. Uroczystości pogrzebowej przewodniczył O. Prowincjał Alan Brzyski, który wygłosił również homilię na temat celu życia zakonnego i o tym czym jest dla człowieka śmierć. 
Na koniec mogliśmy również wysłuchać relacji osób szczególnie bliskich, O. Szymonowi, którzy opowiedzieli wiele wydarzeń z jego życia i złożyli podziękowanie za jego posługę. Po Mszy Św. Nastąpiła ceremonia pogrzebowa, podczas której ciało naszego współbrata zostało pochowane na karłowickim cmentarzu klasztornym. 
Po ceremonii nadszedł jeszcze czas na obiad, a chwilę później mogliśmy w pełni sił pomóc braciom posprzątać po posiłku i doprowadzić wszytko do porządku. Po wszystkim wróciliśmy do Kłodzka pamiętając o modlitwie za zmarłego Ojca Szymona.
Na wstępie spotkaliśmy się z braćmi klerykami w salce...
żeby jak zawsze wypić kawę w gronie współbraci...

... obejrzeć "okazałe" akwarium z rybkami.


Po formalnościach przeszliśmy do centrum dnia, czyli...

Mszy Świętej pogrzebowej Ojca Szymona.

Ruszyliśmy w procesji pożegnalnej na cmentarz klasztorny....
gdzie spoczęło ciało zmarłego współbrata.

Po obiedzie i krótkich pożegnaniach ruszyliśmy w drogę powrotną do Kłodzka.
Pozostałe zdjęcia TUTAJ

środa, 18 lutego 2015

Środa popielcowa

W Środę Popielcową, rozpoczynającą okres Wielkiego Postu, w ramach dnia skupienia i dla spotkania się z Jezusem cierpiącym w bliźnich, udaliśmy się pieszo, do szpitala w Kłodzku na oddział paliatywny. Tutaj mieliśmy uczestniczyć we Mszy Św odprawionej dla chorych braci i sióstr, podczas której włączyliśmy się w śpiewy pokutne. A podczas tradycyjnego obrzędu posypania głów popiołem, weszliśmy w czas zadumy i umartwienia. Pierwszym naszym wyrzeczeniem był w tym dniu brak obiadu, więc tym samym mogliśmy chociaż trochę utożsamiać się z cierpiącymi niedostatek.

Po odwiedzinach w szpitalu, kolejnym punktem naszej wędrówki była górka Maryi w pobliżu Kłodzka, na której odprawiliśmy Drogę Krzyżową - po trzy stacje dla każdego z nas. (W każdy piątek Wielkiego Postu w kościele, również będziemy prowadzić to nabożeństwo). Gdy wróciliśmy do klasztoru, uwieńczeniem naszego dnia skupienia była wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu.
                                                                       
Na sposób ascetyczny  udajemy się wspólnie...
Na oddział paliatywny....

...gdzie O. Augustyn ma swoje miejsce na "drzewie rodzinnym".
Przygotowanie do Mszy świętej, a potem...
...spacer na górkę Maryi.
Na której w sprzyjających do ciszy i umartwienia warunkach...
...odprawiliśmy drogę krzyżową.
P.S.
Przy okazji - informujemy, że pamiątka pozostawiona przez poprzedników, została ułożona!
Pozdrawiamy braci nowicjuszy i przyznajemy, że było ciężko [zwłaszcza z tłem] :-) 

"Zaktualizowaliśmy" również naszą postulancką gablotkę na korytarzu.
                          
Wszystkie zdjęcia można obejrzeć TUTAJ

wtorek, 17 lutego 2015

Wielki Post

Niektóre rzeczy się nie zmieniają w rzeczywistości postulanckiej, dlatego pozwoliliśmy sobie skopiować niemalże w całości post z ubiegłego roku, ponieważ doskonale oddaje to, co mieliśmy napisać i sami lepiej tego byśmy nie zrobili :)
 
W dniu jutrzejszym, podobnie jak w wielu miejscach na świecie, symbolicznym gestem posypania głowy popiołem, rozpoczniemy Wielki Post i usłyszymy słowa, które mają nam przypominać o konieczności nawrócenia do życia Ewangelią Jezusa. 



Dlatego w naszym postulanckim życiu, okres ten wiąże się z kilkoma zmianami w planie i w dodatkowych obowiązkach [m.in. będziemy prowadzić drogę krzyżową w piątek w kościele]. Aby jednak pomóc zaistnieć prawdziwej atmosferze skupienia, w ramach, podejmowanych praktyk wielkopostnych, ograniczamy w tym czasie użytkowanie TV i internetu. Wiąże się to z tym, że wpisy na naszym blogu będą ukazywać się teraz, sporadycznie w formie krótkich sprawozdań obejmujących większe okresy czasu! Do częstszych wpisów wrócimy już okresie radości wielkanocnej! 

Abysmy jednak mogli łączyć się duchowo, zapraszamy do uczestnictwa w tradycyjnych nabożeństwach wielkopostnych: Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa czy pasyjne kazania. Poczytajcie ogłoszenia prafialne, przeszperajcie strony internetowe waszych kościołów i duszpasterstw. Na pewno znajdziecie je w swojej okolicy! My będziemy uczestniczyć w nich u siebie i będziemy pamietać o Was w modlitwie!

Niech ten czas Wielkiego Postu, wyda w naszych sercach piękne owoce nawrócenia!
Do zobaczenia / do usłyszenia!
POKÓJ I DOBRO!

wtorek, 3 lutego 2015

Rozbiórka szopki

Skończył się okres świąteczny, dlatego przyszedł czas na likwidację szopki w kościele. Do pomocy przyłączyło  się ponownie paru ochotników, żeby pomóc nam tym razem w drugą stronę nosić figury i konstrukcję, więc poszło nam dość szybko. Zaletą tej akcji jest to, że teraz na naszym ołtarzu jest więcej miejsca - będziemy mogli swobodniej służyć do Mszy św i nabożeństw.
Członkowie grupy rozbiórkowej wkraczają do akcji
Nasze dzieło za chwilę zniknie z kościoła, zlikwidowany naszymi rękami

Niektórzy stracili głowę...

...innych na rękach noszono!
Teraz czas na demolowanie domu

Pozostało jeszcze rusztowanie

figury są już w workach...

wszystko jest tak jak dawniej....

m.in. dzięki Francesco i jego sprzętowi 

Na koniec pozostaje jeszcze wynieść deski i konstrukcję
Pozostałe zdjęcia z naszej pracy porządkowej TUTAJ

poniedziałek, 2 lutego 2015

Dzień Życia Konsekrowanego

W związku z Dniem Życia Konsekrowanego, jako przyszłe osoby konsekrowane, udaliśmy się do Świdnicy, w której znajduje się siedziba naszej diecezji. Po drodze "zgarnęliśmy" dwie znane nam siostry Klaryski od wieczystej Adoracji  z Kłodzka, po czym ruszyliśmy naprzód. Gdy dotarliśmy na miejsce, przed naszymi oczami stanęła monumentalna katedra świdnicka, którą mogliśmy zwiedzić, by za kilka chwil uczestniczyć tam w uroczystej Mszy Świętej celebrowanej przez Ks. Biskupa Ignacego Deca, na której był również obecny Biskup Adam Bałabuch, którego poznaliśmy wcześniej, w klasztorze Klarysek. W czasie Najświętszej Ofiary uczestniczyliśmy w procesji w katedrze, w której brało udział wielu braci i sióstr z różnych zakonów, więc nie mogło zabraknąć nas jako "przedstawicieli" Zakonu Braci Mniejszych, którego głównym (i pełnoprawnym) reprezentantem był O. Augustyn mający zaszczyt bycia jednym z kapłanów przy ołtarzu w obecności Biskupów. Jeden ze współbraci - Marcin K. złożył podziękowania w imieniu osób konsekrowanych, co było wystarczającym potwierdzeniem naszej roli odgrywanej w Kościele. Po Mszy Św. zjedliśmy jeszcze obiad w siedzibie diecezji, a następnie udaliśmy się do Ząbkowic Śląskich. Ojciec Augustyn chciał nam pokazać, że są jeszcze w innych miastach siostry Klaryski. Po odmówieniu godzin popołudniowych w kościele przy adoracji Najświętszego Sakramentu i zapoznaniu się z siostrami w klasztorze, wróciliśmy do Kłodzka przywożąc pasażerki pod ich dom, a sami udając się do naszego.
                                                                         
Cała grupa dotarła na miejsce...

i rusza  nawiedzić kolejny kościół....

Katedrę w Świdnicy.
Mszy Św przewodniczył Biskup Ignacy Dec

Pamiątkowe zdjęcie z Biskupami
Udajemy się do kościoła w Ząbkowicach
Gdzie odmówiliśmy modlitwy brewiarzowe...

i podziwialiśmy piękną pogodę.


Więcej zdjęć TUTAJ oraz na stronie diecezji świdnickiej



sobota, 31 stycznia 2015

Wyprawa na Czarną Górę

Ferie nadal trwają, więc kolejnym naszym celem była  Czarna Góra, niedaleko Kłodzka. W tym dniu było wspomnienie Jana Bosko, założyciela zakonu Salezjanów, którzy dzisiaj obchodzą uroczystość na jego cześć. Najpierw udaliśmy się do Marianówki - wsi, w której znajduje się dom Księży Salezjanów, gdzie spotkaliśmy ks. Marcina Pydę SDB, a następnie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w pobliskiej kaplicy. Później ugoszczeni przez Panią Marię - tamtejszą gospodynię ciepłą kawą i pysznym ciastem, wybraliśmy się do Sanktuarium Marii Śnieżnej Przyczyny naszej radości. Po nawiedzeniu kościoła pożegnaliśmy się z resztą grupy (ks. Marcinem i siostrami, spotkanymi po drodze) i sami udaliśmy się prostą drogą przed siebie na Czarną Górę. Po drodze mieliśmy dużo zabawy ze śniegiem, przez który nie raz musieliśmy się przedzierać. inną przeszkodą był lód, na którym mogliśmy trenować jazdę na łyżwach lub kto woli skoki narciarskie (razem z trenowaniem upadków). W wyniku silnych opadów śniegu  O. Augustyn zarządził odwrót, chociaż byliśmy już u stóp szczytu - tak jednak było bezpieczniej. W drodze powrotnej poszliśmy inną trasą i na szczęście znaleźliśmy nasz samochód w nienaruszonym stanie, wskakując do niego i udając się na ciepły obiad, żeby trochę się ogrzać. Po tej ciężkiej wyprawie ostatnim punktem był obowiązkowy odpoczynek w Kłodzkim klasztorze.

Taka niebezpieczna wyprawa wymaga odpowiednich przygotowań

Tutaj zastaliśmy zimę w pełnej okazałości...

Cieszymy się śniegiem, którego brakuje w Kłodzku

Dom księży Salezjanów w Marianówce...

i widok na tutejszą polanę

 Kaplica Salezjanów
W której odbyła się Msza Św. odprawiona przez O. Augustyna

Nie mogło zabraknąć ciepłej kawy...
w zimnym klimacie na zewnątrz

Znajdujemy się u Matki Bożej Śnieżnej...

"Przyczyny naszej radości"

wyprawa była prawdziwym biegiem z przeszkodami...

W śniegu po kolana.
Dla odzyskania sił nie mogło zabraknąć kawy i słodyczy.

Warto było jednak się poświęcić dla takich widoków...
I zostać zdobywcą szczytu (prawie)
Zmiatamy stąd- wracamy do "wiosny" w Kłodzku

Więcej zdjęć z naszej wyprawy TUTAJ