sobota, 7 maja 2016

Święcenia

Wspólnoty postulanckiej, która jest integralną częścią Prowincji, nie mogło zabraknąć w Wielowsi, gdzie 7 maja uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, podczas której bp. Jan Kopiec udzielił naszym braciom święceń kapłańskich - diakonatu i prezbiteratu. Diakonem został fr. Gabriel, natomiast Prezbiterem o. Makary.

Tomasz dostał zaszczytną funkcje odźwiernego...
...a Grzesiek i Maxim pomagali biskupowi :)

Uzdrawiający uścisk dłoni  o. rektora
Jesteśmy tak przejęci, że nie wiemy jak to wszytko opisać, ale na szczęście jest prasa katolicka :)

http://gliwice.gosc.pl/gal/spis/3139637.Podwojne-swiecenia-w-Wielowsi

Czytajcie prasę katolicką :)

i zaglądajcie na Facebooka naszych współbraci z Wrocławia 

https://www.facebook.com/seminariumfranciszkanow/posts/532495386940287

Na szczęście następnego dnia, podczas uroczystości prymicyjnej, byliśmy bardziej ogarnięci, o czym możecie przeczytać w następnym poście...

Ponieważ neoprezbiter - o. Makary - jest parafianinem z Wielowsi i następnego dnia miał odprawić pierwszą Mszę świętą w tym samym kościele, skorzystaliśmy z gościny rodziców Tomasza B. i na nocleg zajechaliśmy do Lublińca!

Tam zostaliśmy ugoszczeni...


...i mieliśmy okazję doświadczyć przejażdżki polonezem - z Tomaszem B. za kierownicą :) Niezapomniane wrażenia!!!



 Nabrawszy sił, następnego dnia wróciliśmy do Wielowsi!

Rodzinie Tomka dziękujemy za rodzinną atmosferę, gościnę i okazane nam serce! Pamiętamy w modlitwie!



FOTO

wtorek, 3 maja 2016

Jak Czechy były zdobywane...

W dniu 3 maja, kiedy serca są zwrócone na Polskę, Maxim i Marek uciekają do Czech... Do Náchodu... Dlaczego? Bo Kofoli zabrakło!

 

Cel został osiągnięty niespodziewanie szybko. 
Voilà! Kofola znaleziona... Taką radością chcieli się podzielić ze wszystkimi... 


Kofola znaleziona. Teraz pytanie: Jak spędzić resztę dnia w Náchodzie? 
 Postulanci mają tylko jedną odpowiedź - pobożnie :)



Podczas wędrówki zobaczyli zamek na górze...

                ... więc zaczyna się długie wspinanie pod górę. 



      Opłacało się - twierdza została zdobyta.
 

Skoro jest zamek, to rozpoczynają się poszukiwania księżniczki. 


Nareszcie księżniczka prawie znaleziona.



Według starej średniowiecznej tradycji trzeba przywitać księżniczkę i zrobić selfie na pamiątkę.

A oto już czas wracać z zamku do miasta. 



Jeszcze przydałoby się jakieś trofeum z tej wyprawy, więc trzeba było szukać dalej. I znaleźli... Jako trofeum wybrali smažení sýr. Mmm!

Z Kofolą i zwycięstwem wracamy do braci.

Więcej zdjęć z czeskiej wyprawy - TUTAJ

poniedziałek, 2 maja 2016

Ekspedycja w góry - podejście drugie!

Warto przypomnieć sobie historę sprzed kilku miesięcy... TUTAJ

Obiecaliśmy wrócić i zmierzyć się raz jeszcze z trudnym przeciwnikiem! Przygotowania do tej wyprawy były bardzo ciężkie, ale przyjemne. A wyglądały mniej więcej tak:




Tak wygląda człowiek po bójce o ostatnią kostkę czekolady

Do tej podróży dotrwali najwytrwalsi. 
Idziemy tą samą drogą, która pokonała nas w ostatniej wyprawie. Dochodzimy do tego samego momentu, gdzie nasz najlepszy zawodnik został pokonany. Chwila zwątpienia, głęboki wdech i udało się przejść ten zabójczy stopień


Ojcze Augustynie zrobiliśmy to dla Ojca, pokonaliśmy nasze słabości i przeszliśmy to!!!

 Na usta ciśnie się tylko jedno zdanie



Idziemy dalej i dochodzimy do Sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości na Górze Iglicznej.

Sweet focia na tle Sanktuarium
Chwila zastanowienia, poszukiwanie szlaku i ruszamy na Śnieżnik 1425 m n.p.m.

Jak to jest na najniebezpieczniejszych wyprawach górskich rozbijamy obóz, żeby się aklimatyzować, czyli przystosować organizm do nowych warunków atmosferycznych. Po długich męczarniach udaje nam się rozłożyć namiot.


Organizm dostosował się pozytywnie do warunków. Jesteśmy zaskoczeni sytuacją panującą na szlaku. Śnieg w maju??? A jednak takie sytuacje się zdarzają!


Po wielu godzinnej wspinaczce udaje nam się zdobyć szczyt. Jesteśmy wymęczani, ale za to szczęśliwi, że osiągnęliśmy cel wyprawy.



W drodze powrotnej szukamy niedźwiedzi, bo ponoć gdzieś pojawiają się w lesie. I natrafiamy na jednego w jego jaskini.


Tomek ryzykuje życiem, żeby zrobić sobie zdjęcie z niedźwiedziem, ale po paru próbach udaje się i fotka została zrobiona.

NIEDŹWIEDŹ CHCIAŁ ZJEŚĆ  TOMKA
Byliśmy głodni, więc z jednego niedźwiedzia zostało tylko tyle

TOMEK ZJADŁ NIEDŹWIEDZIA
Po drodze na zapomnianym przez ludzi szlaku znaleźliśmy bardzo ciekawą kapliczkę.

Po wielogodzinnych naradach, doszliśmy do wniosku, że idziemy dalej zdobywać szczyty. Czarna Góra 1205 m n.p.m. to jest kolejny cel naszej górskiej wędrówki. Było to jeden z najtrudniejszych podejść naszej dzisiejszej ekspedycji. Z braku czasu, a może lenistwa nie idziemy prostu jak nakazuje szlak. Wybieramy bardziej ekstremalną wspinaczkę, a mianowicie podejście pod nartostradę. Od samego patrzenia w górę można dostać zawrotów głowy. Nie poddajemy się - walczymy do końca. Prawie na czworaka z aparatami tlenowymi na twarzy, zdobywamy ten szczyt, o którym niektórzy mogą tylko pomarzyć.
Bez specjalistycznego sprzętu zrobiliśmy to!!

Tak wygląda szczęśliwy, choć zmęczony zdobywca.
Wyczerpani, głodni ale zadowoleni idziemy do Lądka Zdroju, gdzie czeka na nas kierownik ekspedycji, który modlił się za nas w Kłodzku, żebyśmy cało dotarli do celu i nie zabłądzili nigdzie na nieodkrytych szlakach górskich.

Posiłek zdobywcy
Dziękujemy bardzo Ojcze Augustynie za możliwość całodziennej wędrówki po górach. Mamy nadzieję, że będzie jeszcze możliwość takiego wypadu.

niedziela, 1 maja 2016

Czystość jako dar i zadanie

Wiosenne porządki 


Gdy w celach mamy już czysto czas posprzątać "Górkę Maryi". Zadanie nie nie było proste. Choroba  dwóch naszych  braci spowodowała  osłabienie szeregów.

Jaki kraj taki superman !!
















Czyszczenie kaplicy, grabienie liści, montowanie ławek..... zajęło dwa dni. Zdążyliśmy.





Nie zapomnij, że czystość wzmacnia i czyni charakter mężnym.





W pierwszą niedziele maja odbyła się procesja w to niezwykłe miejsce modlitwy. Procesję prowadził  o Emanuel (proboszcz roku) w pełnej obstawie postulantów :D

MY IDZIEMY A WY ??

Msze na Górce Maryi odbywają się
w każdą niedzielę (od maja - do końca sierpnia)
o  godzinie 11:30.  

Wszystkich serdecznie zapraszamy!!