wtorek, 25 września 2012

„To dobry dzień, by skosić trawę mój synu…”

„To dobry dzień, by skosić trawę mój synu…” - rzekł do jednego z nas magister i tak zaczęła się nasza przygoda z od dawna nieużywanymi kosiarkami zalegającymi w garażu.  Przygodę przeżyli w zasadzie bracia Artur i Michał. Sprzęt chętnie odmawiał posłuszeństwa, trawa okazała się gęstsza niż zwykle, a grunt skory do zapadania się pod kosiarką.  Jednak nasi mężni i szlachetni współbracia skutecznie przeciwstawili się wspólnemu wrogowi i odnieśli miażdżące zwycięstwo na całej linii. Skutkiem czego otoczenie klasztoru lśni teraz równo przystrzyżonymi trawnikami, których pozazdrościć nam mogą niejedne kluby piłkarskie w Europie…


Wieczorem, w czasie wolnym, w łazience braci Łukasza i Damiana urządziliśmy profesjonalny salon fryzjerski w którym, usługi swe świadczył Michał Przyszlak – wybitny turawski fryzjer i stylista, który zdobywał doświadczenie w profesji kosząc dziś trawę. Jego pierwszym i ostatnim klientem został br. Patryk, który mimo wcześniejszych oporów, oddał się w ręce fachowca. Wyszedł na tym całkiem dobrze, co widać na załączonych zdjęciach.

Od kilku dni trwa rewolucja w postulanckiej bibliotece. Brat Marcin usunął z półek wszystkie książki (około 5000 woluminów) i zabrał się do ich katalogowania. W tej żmudnej pracy jak gwiazda na niebie jaśnieje mu i rozwesela serce myśl, że może być  gorzej, jeśli nasz gwardian zechce przenieść do postulatu bibliotekę z piętra niżej (czyli drugie tyle pozycji).

I najważniejsze: dziś przezorny ojciec Magister zaopatrzył wszystkie nasze pokoje w elektryczne farelki, gdyż korzystając z łaskawości naszego ekonoma, jaśniejącego nam przykładem br. Jana, dostał ku temu sposobność. Ojciec Augustyn nabywszy doświadczenia przez wiele lat życia zakonnego wiedział, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, zatem nie pytał nawet nas o zapotrzebowanie na takowy sprzęt oraz nie czekał, aż brat Jan zmieni zdanie i zawczasu kupił pięć sztuk grzejników. Teraz my możemy dogrzewać się do woli, zaś ekonom z bólem serca opłakiwać będzie skutki swojej decyzji, gdy otrzyma rachunek za energię elektryczna.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz